Nowych ulotek ciąg dalszy. Secesja raczej rzadko aktualizuje swoje :) Trzeba docenić okazję i schować.
środa, 2 listopada 2011
niedziela, 30 października 2011
PIRAMIDA- pizza
Piramida pojawia się u nas po raz kolejny z okazji wydania nowej ulotki. Tym razem do próby wybraliśmy pizzę. Mała pizza Tutanchamon.
Czas: niedziela, 14.35.
Miejsce: Piramida, na dowóz.
Zamówienie: mała pizza Tutanchamon, 16 zł.
Czas oczekiwania: deklarowany ok. 40 minut, rzeczywisty-30 minut.
Wrażenia ogólne: pizza przyjechała gorąca, z paragonem (to też nie jest oczywiste), bez ulotki i z dwoma sosami, białym i czerwonym. Tradycyjnie, można powiedzieć. Biały sos, czosnkowo- chyba cebulowy, przynajmniej takie wrażenie odnieśliśmy, gęsty i smaczny- pozytywnie odróżnia się w masie sosów do pizzy. Czerwony, przeciętny, za dużo przypraw. Kompozycja zachęca do jedzenia. Pizza raczej na jedną głodną osobę, chociaż dla spróbowania skorzystają i dwie :)
Tester I: Pizza soczysta, chrupiąca, shoarma dobrze zapieczona z serem i ciastem, dobrze wchodzi z białym sosem. Przyprawy dorzucone umiarkowanie, bez przegięć. Przydałoby się nieco więcej shoarmy chociaż na małej pizzy trudno osiągnąć efekt równowagi. Pizza dobra, chce się zjeść następne kawałki.
Tester II (gościnny): Pizza gorąca, trochę za mało sera, z czerwonym sosem wchodziłaby dobrze, gdyby nie przyprawy- zderzenie przypraw z pizzy z przyprawami z sosu. Biały sos nieco za gęsty ale lepszy od czerwonego. Brakuje kiełbasy.
piątek, 9 września 2011
Bar CENTUŚ
Zagoniony pracą człowiek często nie ma ochoty na gotowanie a chce zjeść coś innego. Chińskie jedzenie, pizza, shoarmy, sałatki, wszystko łatwo się nudzi. Dlatego czas wypróbować swojski smak :)
Czas: piątek, godzina 16.
Miejsce: na dowóz, bar CENTUŚ.
Zamówienie: całkiem spore. Filet drobiowy, naleśniki z serem, naleśniki z dżemem, ziemniaki, surówka z białej kapusty, 2 razy maślanka.
Łączny koszt, razem z opakowaniem i dowozem wyszedł nieco powyżej 20 zł. Do jedzenia dodano ulotki! Baru Centuś i Restauracji Wenecja.
Czas oczekiwania: deklarowany ok. 50 minut, rzeczywisty ok. 45 minut.
Wrażenia ogólne: W zamierzeniu zestaw na tyle solidny żeby wygłodniała osoba po pracy mogła się szybko i smacznie (i całkiem zdrowo) najeść, stąd tylko jeden tester. Dobrze zapakowane (dodatkowa foliówka), gorące, porcje spore.
Tester:
Filet miękki, ziemniaki z kiełbasą w kostkę, zieleninka, surówka taka jaką sam robię i lubię.
Naleśniki smaczne, nie za grube, jedynym minusem dżem: aż się prosi o porzeczkowy zamiast truskawkowego. Naleśniki z serem dodatkowo z polewą czekoladowo- arakopodobną, gorzkawą. Dobrze wchodzą z serem, to będzie mój faworyt :) Naleśniki z serem przypomniały mi czasy stołówek szkolnych, w pozytywnym kontekście, rzecz jasna. Nasycony wróżę lokalowi świetlaną przyszłość.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









